piątek, 14 września 2007

"Ukradziona twarz - mieć 20 lat w Baulu" Latifa

"Ukradziona twarz" to wstrząsający pamiętnik młodej kobiety, mieszkanki Afganistanu, która wraz z rodziną uciekła z kraju krótko przed pamiętnymi zdarzeniami z 11 września 2001r.
Spodobała mi się ta książka, pisana prostym językiem, zawierająca dużo ciekawych szczegółów, a ponadto z serii tych, które lubię - historie prawdziwe. Właściwie historia nauczana u nas w szkołach mało mówi o aktualnych konfliktach na świecie, a jak już coś się o tym wspomni, to są to oczywiście same daty i suche fakty, żadnych obrazów, które mogłyby nam, młodym, rozświetlić trochę umysły. A dzięki tej książce nareszcie się czegoś dowiedziałam, i o Afganistanie i o muzułmanach.
Historia Latify ukazana jest z punktu widzenia ludzi, na których te wojny odcisnęły największy wpływ, z punktu widzenia kobiet. W jeden dzień pozbawiono je wszystkiego, możliwości kształcenia się, wychodzenia z domu, pokazywania twarzy, słuchania muzyki, rozmawiania z mężczyznami, chodzenia do lekarza - zabrano im życie. W zamian za to dostały możliwość chodzenia w burkach...

Brak komentarzy: